Świąteczna Mikołajoosoba

Świąteczna Mikołajoosoba
Moi drodzy! To, że idą Winterświęta (zwane przez margines Bożym Narodzeniem) to nie znaczy, że można odwracać się od postępu, tolerancji oraz światłych norm genderowych, atakując je bezlitośnie zdechłym karpiem i zakutą w łańcuchy choinką.
No i jeszcze ten seksistowski, kipiący jadem konserwatyzmu "Kewin sam w domu". Tak nie może być!
 
Oto Mikołajoosoba, rozdająca osobodzieciom prezenty tak dobrane, aby nie odczuły nacisków ze strony zacofanego społeczeństwa. Tak! Osobodzieciom! Słowa "dziewczynka" i "chłopczyk" - dzięki nowomowie poprawności politycznej - udało się zastąpić tym jednym.
...Może i przez moment zapachniało "1984" Orvella... ale to przypadek...
Radujmy się i pierdźmy postępową tęczą!


Tak na marginesie przyznam, że bywam zdziwiony coraz to nowszymi pomysłami samozwańczych specjalistek i specjalistów od "wolności", "równouprawnienia" oraz "nowych norm społecznych" czy jak to tam zwać...
Ale co ja tam wiem - wieśniak z prowincji jestem.

Komentarze
19-12-2013
Wolę być wieśniarą z prowincji, ale wolę, żeby moje dzieci zwracały się do mnie: "mamo", a nie: "rodzicu"...i lżej mi na sercu, że nie ja jedna tak mam :) pozdrawiam !
Otóż to! Swoją drogą dziwi ten wysyp "wolnomyślicieli", którym nagle wadzi to, na czym się sami wychowali. Wymyślą nowe zasady i już! Na dodatek będa lepsze! Ba! Już są! Taaa...
Podpis:
E-mail:
Strona WWW (bez http://):
Komentarz:
Pola z gwiazdką muszą być wypełnione. Email nie jest publikowany.