HUION NEW 1060 Plus - test nowego nabytku

HUION NEW 1060 Plus - test nowego nabytku
Niedawno postanowiłem, że wymienię swój zmęczony - choć nadal sprawny - tablet graficzny na nowy. Pomyślałem, że może przesiądę się z urządzenia formatu A6 na coś bardziej zaawansowanego, większego, czyli na tablet w formacie A5.
Plan zakupu miałem opracowany, więc jako fan wiodącej na rynku tabletów graficznych firmy Wacom, ruszyłem na zakupy do znanego mi już sklepu internetowego. Należy zaznaczyć, że jako biedny kmieć nie celowałem w jakiś zaawansowany tablet, a raczej w sprzęt "dla ludu". Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że tablet w formacie A5 z podstawowej - i jak mniemałem budżetowej serii Intuos 2015 - kosztuje ponad 800zł. Na tą wieść mój portfel zaskowytał, wybiegł z mieszkania i zamknął się w piwnicy.
Tym oto sprytnym sposobem, zostałem nakłoniony do poszukiwania jakiegoś zamiennika. Owszem, mógłbym poszukać - pojawiającego się jeszcze czasem w marketach - tabletu ONE by Wacom M, ale nie o takie urządzenie mi chodziło.

Ryzyk-fizyk
Koniec końców, moją uwagę zwróciły tablety graficzne firmy HUION. Fakt, firma pochodzi z Chin i jest u nas stosunkowo mało znana, ale jakoś się przełamałem i postanowiłem dać jej szansę. Mój wybór padł na tablet HUION NEW 1060 PLUS. Słówko NEW znalazło się w nazwie prawdopodobnie dlatego, że jest to nowa wersja tabletu 1060 PLUS. Zmieniono tu złącze do komunikacji z komputerem z Mini USB na Micro USB, zmniejszono grubość ramki dookoła obszaru roboczego, dodano tekstylny uchwyt na pisak, zwiększono objętość dołączanej do tabletu karty pamięci z 4GB do 8GB, a z tego co deklaruje producent, tablet ma mieć także poprawiony firmware. Generalnie, tablet oferował:
- obszar roboczy 254x162mm (więcej niż moje planowane A5),
- 2048 poziomów nacisku pórka,
- rozdzielczość 5080 linii na cal (LPI),
- 12 programowalnych przycisków,
- 16 programowalnych pól wyboru.
Parametry wyglądały OK, więc drżącą ręką sięgnąłem do kieszeni - tablet kosztował mnie około 350zł.
Sprzęt dotarł w eleganckim pudełku, w którym znalazłem: tablet, kałamarz-stojak z zapasowymi rysikami, dwie instrukcje obsługi (dla Apple i PC), przewód od połączenia tabletu z komputerem i przewód do ładowania piórka. Tak, piórko wymaga własnego zasilania, gdyż firma Wacom posiada patent na bezbateryjnie zasilane pisaka i dopóki ktoś tego nie obejdzie, konkurencyjni producenci takich urządzeń będą nadal musieli używać baterii, akumulatorów lub trakcji tramwajowej.
Oprócz tego w pudełku (a raczej w tablecie) znajdowała się 8GB karta pamięci Micro SD, gdyż tablet posiada wbudowane gniazdo dla tych kart i może pełnić funkcję przenośnej pamięci.

Programowalne klawisze - o to chodziło

Chabry z poligonu
Zgodnie z zaleceniami, nim podłączyłem tablet pobrałem aktualne sterowniki ze strony producenta, zainstalowałem, zrestartowałem komputer i dopiero wtedy odpaliłem swój nowy nabytek.
Konfiguracja poszła sprawnie: program do zarządzania tabletem wygląda przyzwoicie, możemy ustawić i przetestować czułość nacisku piórka (choć ustawienie nie jest płynne lecz ma 7 pozycji), zamapować wybrany monitor (jeśli korzystamy z kilku), wskazać aktywny obszar roboczy, czy też obłożyć odpowiednimi akcjami programowalne przyciski i pola wyboru na tablecie.
Po instalacji sterownika postanowiłem zrobić mały test. Zaplanowałem szybki sprawdzian na 4 dosyć nowych i w większości darmowych programach oraz na 2 komercyjnych, ale w mocno leciwych wersjach. No bo w sumie czemu nie? W szranki stanęły:
- komercyjny i starożytny Paint Shop Pro Photo X2
- komercyjny i równie starożytny Adobe Photoshop CS3
- darmowy MediBang Paint Pro 10.0
- OpenToonz 1.1.1 (program do animacji)
- Krita 3.0.1
- komercyjny PaintTool SAI
Testu nie przeszedł jedynie leciwy Paint Shop Pro Photo X2: zamiast rysować linie, tablet stawiał tylko kropki, a knkretnie pojedyncze piksele. Żadne zmiany ustawień nie dały rezultatu - tablet i PSPX2 nie współpracowały. No, może nie tak zupełnie, bo poprawnie działały funkcje przypisane do przycisków na tablecie.
Drobną wpadkę zaliczyła też Krita - nacisk piórka wykrywany był poprawnie, przyciski na tablecie działały również, ale okazało się że nie jest wykrywane przyciśnięcie górnego przycisku na piórku, który zamapowałem jako prawy klawisz myszy. Problem udało mi się wprawdzie sprytnie obejść, ale brak obsługi górnego przycisku ciut mnie zdziwił, bo dolny przycisk działał poprawnie, a na stronie programu zaznaczone jest wyraźnie iż Krita obsługuje tablety firmy HUION. Póki co tłumaczę to sobie faktem, że ów tablet jest nowym urządzeniem, a i Krita na której przeprowadzałem test to nowa wersja i to po znacznej przebudowie (3.0.1.). Pozostaje mieć nadzieję, że po kolejnych aktualizacjach oprogramowania sytuacja się zmieni.
Osoby przyzwyczajone do bezbateryjnych piórek Wacom-a mogą się dziwić, że pierwsze "pociągnięcie" pisakiem nie bywa wykrywane. To jest po prostu specyfika piórek bateryjnych, które o ile nie mają osobnego włącznika, należy najpierw "obudzić" przyciśnięciem rysika. Nie jest to więc wada, a po prostu cecha konstrukcyjna tego typu piórek, do której można się jednak przyzwyczaić.

Piórko wygląda przyzwoicie

Podsumowanie
Od strony "mechanicznej" nie spodziewałem się tak dobrze wykonanego tabletu. Serio.
Dla mnie, wykonanie nie odbiega od tego, do czego przyzwyczaiły mnie tablety Wacom-a. Tablet jest dosyć cienki, elementy są dobrze spasowane, piórko i kałamarz-stojak też są przyzwoite. Żadnego skrzypienia, trzeszczenia, czy krzywych odstępów między elementami.
Jedynym LOL motywem była penseta do wymiany rysików: najpierw nie mogłem jej wydobyć ze stojaka, a później okazało się, że metal z jakiego jest wykonana to prawdopodobnie blacha po paprykarzu szczecińskim :-)
A strona softwarowa?
Tu firma HUION ma jeszcze ciuit pracy. Tablet pracował z większością aplikacji, ale zdarzały się wpadki, które dotyczą nie tylko starego Paint Shop Pro Photo X2 czy nowej wersji programu Krita. Okazało się, że tablet nie podjął też u mnie współpracy z najnowszą wersją popularnego programu GIMP (2.8.18), choć o dziwo współpracował z wersją 2.6.11 (??). Pewną drobną "upierdliwością" bywa też to, że mój leciwy komputer czasem nie wykrywa urządzenia - ale to sporadyczne incydenty. Trzeba wówczas wyłączyć i włączyć sterownik lub odłączyć i podłączyć przewód USB. Muszę jednak zaznaczyć, że używam systemu Windows 7 Professional - póki co nie testowałem tabletu pod nowszymi systemami z rodziny Windows i nie wiem, czy przypadkiem w usterkach tych nie ma też swojego udziału właśnie ów system, który ma już przecież swoje lata (EDIT: okazało się, że przyczyna problemów z wykrywaniem tabletu nie leżała ani po stronie tabletu, ani systemu - wyjaśnienie na końcu).
Co ogólnie sądzę o nowym nabytku?
Pomimo wspomnianych wcześniej "wybojów", jestem zadowolony z zakupu.
Nie wydałem majątku, a zyskałem przyzwoite urządzenie o sporym obszarze roboczym (większy byłby chyba dla mnie za duży). 12 programowalnych przycisków i 16 pól wyboru, to też duży plus tabletu. Akumulator pisaka mimo kilku dni pracy nadal nie wymaga ładowania. Rzeczą, która bardzo mi się w pisaku podoba, to wyraźnie wyczuwalny skok rysika - osobiście uważam to za świetną cechę.
Z tego co zauważyłem, HUION oferuje sporą paletę urządzeń, w tym nawet tablety LCD. Jeśli tylko firma ta nadgoni sprawy związane z oprogramowaniem, to dotychczasowy monopolista na rynku tabletów graficznych może zyskać całkiem poważnego konkurenta. I dobrze. Jeśli na rynku będą istniały przynajmniej dwie konkurencyjne firmy, to z pewnością zyskają na tym użytkownicy.
 
EDIT 24.11.2016
W opisie tabletu wspominałem, że czasem mój komputer nie wykrywał tego urządzenia.
Źródłem problemu okazała się płyta główna: kilkanaście dni później komputer nie wykrywał również pamięci masowych podłączanych przez USB, aż w końcu leciwa płyta główna mojego komputera padła ostatecznie. Po wymianie sprzętu na nowy okazało się, że z tabletem nie ma żadnego problemu.
Urządzenie jest wykrywane poprawnie i wygląda na to, że wina leżała w 100% po stronie zdychającego powoli komputera.

Komentarze
Podpis: Anoyko Aoi
17-10-2017
Naprawdę przydatna recenzja, właśnie ten model mam w planie kupić i teraz mam już podstawy. Dziękuję i pozdrawiam :)
Cieszę się bardzo, że test był pomocny :-) Powiem Ci, że wciąż jestem zadowolony że kupiłem ten tablet. Od października 2016 wszystkie moje rysunki powstawały z pomocą tego tabletu i sprawuje się świetnie.
Podpis:
E-mail:
Strona WWW (bez http://):
Komentarz:
Pola z gwiazdką muszą być wypełnione. Email nie jest publikowany.