o blogu

Co by tutaj...
Mam na imię Krzysztof, a swoje rysunkowe wyskoki podpisuję pseudonimem "Silumin".
Jestem byłym kolejarzem, byłym informatykiem, a od kilku lat próbuję spełniać się jako grafik.
Prywatnie: wędkarz (tak, własnoręcznie morduję i zjadam zwierzęta), fan kolejnictwa, nowych technologii oraz kucharz-amator.

Niniejsza strona (nie wiem czy można nazywać ją blogiem) pełni funkcję składowiska, na które trafiają moje satyryczno-graficzne  wynurzenia. Początkowo, owe gryzmoły lądowały na mikroblogu Blip.pl oraz portalu sztuki wizualnej Artveo.pl, lecz oba serwisy poległy i zasiliły grono upiorów internetowych. Po tej serii kataklizmów doszedłem do dwóch wniosków: po pierwsze, życie bywa marne i krótkie (nawet to cyfrowe), więc - po drugie - nie ma co liczyć na gościnę u kogoś i dużo lepiej samemu być gospodarzem. Tak powstało to miejsce :-)
Oprócz bazgrania, zdarza mi się od czasu do czasu coś napisać - zwykle o różnych elektronicznych technikaliach, kulinariach czy innych bezeceństwach. Ot, zwyczajnie, dla urozmaicenia :-)

To chyba cała historia tego przybytku.
Miłego zwiedzania :-)